wtorek, 16 grudnia 2014

Miód w diecie kota



Misia waży 3, 60 kg.
Cały czas ma taka wagę ani w przód ani w tył.
Nie jest to mało ani dużo.
Wygląda normalnie, ale jak ja mam same grubasy , to mnie się zdaje , że to mało :-)
Wygląda dobrze :-)



Kasia nurmi12/08/2014
Krysiu, pamiętam, jak Fifi nie chciała jeść i była chora. Smarowałam jej dziąsła miodem, tak zaleciła weterynarz, aby dostarczyć energii. Po kilku takich smarowankach, zaczęła coś tam podskubywać, a potem normalnie jeść.
Trzymam kciuki za Misię!
OdpowiedzUsuń



Zapytałam weta o miód.





poniedziałek, 15 grudnia 2014

Efekt uboczny....



Misia nie je , więc wszystko co ona nie je, jedzą inne moje koteczki :-)

Czekoladowy je dużo, za dużo
i marudzi ,że jest źle traktowany , niedojedzony, że ona ma lepiej, a on ma gorzej.

Z tej biedy Czekoladowy przytył , zrobił się z niego misiek
i dalej dyskutuje i domaga się jeść, jeść, jeść :-)))

Czekoladowy bardzo dobrze się czuje i rozrabia.
Urządził taką gonitwę i wygibasy na parkiecie, że nie zdążyłam mu zrobić zdjęć :-)))




Tak wygląda biedny, niedożywiony kotek :-)))


piątek, 12 grudnia 2014

Niestety...



Niestety problem ,
bo rana w pyszczku nie chce goić się tak jak byśmy sobie wszyscy życzyli
i dlatego są problemy z jedzeniem...

Porobiłam częściowo zakupy wg Waszych wskazówek.
Żadne suche na sucho nie je, namoczone w mleku też nie...
Mokre też nie .
A na siłę karmić nie wolno ze względu na tę ranę w pyszczku.




czwartek, 11 grudnia 2014

Rozwiązanie zagadki :-)))



Zagadka była prosta. Niby :-)))

To były szczelnie zapakowane kwiaty, anturium 75 cm wzrostu ,
które zostały zawiezione w prezencie mojej Mamie.

Pojechały samochodem, ale z hurtowni został przywieziony na rowerze
i dlatego zostały tak pieczołowicie zapakowane,
aby nie było im zimno.


Wydawało mi się ,że będzie proste ???
I wszyscy zgadną :-)))
A tu niespodzianka :-)))



Najlbliższa prawdy były :



To moim zdaniem jest roślina i to chyba przystrojona już albo kwitnąca. Niech będzie doniczkowa roślinka z czerwonymi kwiatami (prawdopodobnie gwiazda betlejemska albo anturium). Pozdrawiam.



Coś dobrze opakowane na pewno i chyba chodzi o to by nie zmarzło. Skłaniam się do Gwiazdy Betlejemskiej bo coś tam czerwonego dojrzałam a ja tak owijałam by klienci donieśli do domu. :)




A ja myślę, tak dla odmiany powyższych komentarzy, że to kwiat "gwiazda betlejemska" :) taki kwiat np w kolorze czerwonym (a jest szeroka gama kolorystyczna tegoż grudniowego kwiatu:)
A za języczki dziękuję, nie jadam słodkości:))





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...