środa, 22 lipca 2015

Od czego zacząć zdrowe odżywianie ?





Trafiłam na bloga http://www.akademiawitalnosci.pl/
i zapragnełam zmian,
a skoro tak wiele zależy od naszego sposobu odżywiania,
to warto zmienić i żyć najzdrowiej jak się da.




Używam na razie takiej , ale chętnie zamienię na jeszcze lepszą,
niestety jest ze sklepu i jodowana , a po co mi nad morzem jod ?
Dobrą sól można kupić tutaj



poniedziałek, 20 lipca 2015

poniedziałek, 13 lipca 2015

Nowy rozdział




Dziękuję bardzo Wam wszystkim za dobre słowa i troskę o mnie i moje koteczki.
Bardzo bardzo dziękuję...

Będę zaglądać do Internetu, tutaj rzadziej a częściej chyba na blog Jasna8.







czwartek, 9 lipca 2015

Czekoladowy chory....



Tak jak pisałam już nieraz moje koty to staruszki.

Ostatnio przeżyłam wiele nerwów , bo serduszko mu wysiadło...
Na razie Czekoladowy jest ustabilizowany, ale ....


Czekoladowy Joe i Cesar odchodzą...powoli , ale widać to wyraźnie...

Nie dziwcie się ,że nie chce mi się pisać...



Czekoladowy Joe zdjecie archiwalne


piątek, 3 lipca 2015

Drzewa



Niestety trzy piękne drzewa do wycięcia, pod względem prawnym jest wszystko załatwione....

Za mało miejsca tutaj dla nich, korzeniami wchodzą w fundamenty, gałęziami na mur.
Schną, żółkną a sosna dodatkowo niebezpiecznie przechyla się na chodnik.





środa, 1 lipca 2015

Czas mija....



A żyć trzeba....
W tym roku wybitnie nie mam humoru i chęci...

Po pierwsze uświadomiłam sobie po śmierci Misi ,
że moje koteczki to już staruszeczki i będą powoli wszystkie odchodziły,
więc jakoś nie mam  powodu do radości
i chęci do prowadzenia tego bloga....

Po drugie zawsze muszą się prywatnie pojawić jakieś problemy
w stylu nie do rozwiązania kwadratura koła,
a że nie należy zamartwiać się przyszłością,
to staram się  żyć w teraźniejszości.

Wszystko wygląda na razie tak jak na tym zdjęciu poniżej. hmmmm...





poniedziałek, 1 czerwca 2015

Słodki Karolek



- Ty mnie wykończysz !!! - wrzasnęłam na widok Karola grzebiącego dołek na grządce,
  na której akurat zasiałam ogórki...

A. padł ze śmiechu....
Spojrzałam wrogo na niego i Karola.

Koteczek na wszelki wypadek w susach wypadł z grządki
i pognał sobie na schody patrząc na mnie ze zdziwieniem....




Karolek :
Przecież ja jestem sama słodycz i niewinność 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...