piątek, 30 stycznia 2015

Uziemianie kota



  1. Kochana....a kiedy ostatnio kotka była chociaz chwile na zewnątrz...by się uziemić? Zasłyszałam gdzieś, że dla kotów (zresztą nie tylko dla nich;) ważne jest uziemianie (chodzenie "boso":) po ziemi, trawie..) Zauważyłam to nawet na swoich podopiecznych, gdy pomagały zwalczyć ból głowy u człowieka - poleżały, potem zeszły padając wręcz na podłogę i to powtózyły kilka razy, po czym chciały wyjść na podwórko - podejrzewam by wypuścić nagromadzone ładunki.
    A może Misia po prostu potrzebuje pobyć bliżej natury..?
    Takie pomysły do mnie przyszły i postanowiłam Ci o nich napisać.

    Pozdrawiam Ciebie i Misie:)

Zgodnie z radą poszłyśmy się przyziemiać. :-)
Było słońce, Misia pochodziła po ziemi...
Zrobiłam kilka zdjęć , ale nie wiem dlaczego mi nie wyszły.
Zostało tylko jedno jak siedziałyśmy na ławce i Misia na kolanach.





czwartek, 29 stycznia 2015

Awaria prądowa


I stało się... prąd się zespuł u mnie.
Ani Internetu.
Ani popisać komentarze na blogach.

Ani nic z przyjemności.
Ani nic z pracy.



To tu za tymi tajemniczymi drzwiczkami jest dostawca prądu...



środa, 28 stycznia 2015

4. Misia i guzek...






Pojechaliśmy do Pana Doktora Mazura.
Usnął guzek na wardze .
Stwierdził ,że się powtórzy....
Taka uroda niestety...







Pacjenci



Moja Pani Doktor rodzinna mówi , że są 2 rodzaje pacjentów.

Jedni jak wchodzą do lekarza, to sie tak nakręcają ze strachu chyba,
że ciśnienie im niesamowicie rośnie,
a drudzy uspakajają się i mają normalne.





wtorek, 27 stycznia 2015

3. Misia : Jest jak jest





Wcale nie jest łatwo...ech....
Je raz, raz nie je...
Jest bardziej ruchliwa...






Żeby nie było za łatwo na wardze utworzył się guz przez weekend  :-(
Ciekawe co na to powie nasz ulubiony Weterynarz Doktor Mazur.

Czasami bierze  mnie złość, ile paskudztw jeszcze do niej się przyczepi ?

Jak się nakręcić...



Czytając wpis u Iwonki A. między innymi o nakręcaniu
przypomniało mi się jak to parę lat temu po zawale
kupiłam sobie urządzonko na rękę do mierzenia ciśnienia.
Przecież muszę mierzyć ciśnienie , bo tak kazał lekarz.

Mierzę rano , mierzę w południe, mierzę wieczorem...
Jeden dzień.
Mierzę drugi..Trochę wzrosło...Coraz gorzej...
A na trzeci ciśnienie wzosło mi całkiem niebezpiecznie....
Im więcej mierzę tym gorzej ...



Bardzo dobre i wygodne w użyciu z komputerkiem


poniedziałek, 26 stycznia 2015

2. Misia z ostatniej chwili





Misia od obiadu czuwa tzn wyszła spod kołderki.
Leży na wersalce na wierzchu nie pod kołdrą.
Kiedy wchodzę przychodzi na kolana,
barankuje, cieszy i mruczy.
W nocy śpi już ze mną przytulona.




Śniadanie sama zjadła, obiad też, kolację z ochotą.
Je tego jeszcze za mało, ale ważne ,że wykazuje zainteresowanie.

Zmiana zachowania i samodzielne jedzenie cieszą,
ale rana ciągle jeszcze tak sobie, wolno , bardzo wolno leczy się.
Pan Doktor mówi,że na razie spokojnie, ale czekamy ,
nie wiwatujemy , nie cieszymy się przedwcześnie...






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...