piątek, 24 października 2014

I co ja mam zrobić....



Takiego błędu dawno nie zdarzyło mi się zrobić.
Rury i kaloryfer zostały pomalowane niewłaściwą farbą.
Śmierdzi jak wszyscy diabli i nie da się wywietrzyć....




czwartek, 23 października 2014

Szukaj sobie szukaj :-)))



Szukam Aleczki i szukam na dole...
Wiem ,że jest ale gdzie ???

A ona siedziała sobie zakamuflowana w technicznym pokoju... :-)))
Czarne w czarnym, bo nie paliło się światło i znajdź kota :-)))


Przy robieniu zdjęcia błysnęła lampa, a bez lampy ciemno i czarnego kota nie widać :-)




środa, 22 października 2014

Jak można tyle pisać o kotach ??!! :-)))




Znowu nas obgadują ...




  1. A ja mam pytanie: kotki nie chodzą po domu? Może to tylko ich sypialnia? :)
    OdpowiedzUsuń

    Odpowiedzi

    1. Dobrze zgadłaś, , to jest ich sypialnia...
      Muszę stadko na noc przynajmniej zgonić i policzyć :-)))
      Czasami któregoś szukamy, gdzie się zapodział...
      Usuń

Tutaj w Kociarni też jedzą.
Moment jedzenia jest ważny,
bo wtedy przychodzą i można sprawdzić, co się dzieje, czy głodne, czy pić, czy zdrowe,
Jak się nie pojawiają na porę jedzenia szukamy i wołamy kotka.
Cały czas są w jakiś sposób kontrolowane...
W sumie jest ich trochę i trzeba było wymyślić jakąś formę kontroli nad ich życiem.

wtorek, 21 października 2014

Kociarnia wreszcie jest



W związku z remontami Kociarnia została przniesiona na stałe do innego pokoju.
Pokój ten ma na podłodze położone kafelki
i jest to bardzo ważne przy tej ilości starszych koteczków.

Koteczki mają ciepło i są chyba zadowolone.
Na razie wszystko jest w proszku i będzie dostosowywane do potrzeb kocich.
Codziennie jest coś robione i dostawiane.



Desta i molestujący ją Cesar
Ostanio wiecznie koło niej
Taka duża i służy mu za grzejnik ?


poniedziałek, 20 października 2014

Nie jest ciekawie....



Przeczytałam Wasze wszystkie komentarze i rady ...
Dziękujemy bardzo za  troskę i dobre rady.
Zastanawiam się jak je wykorzystać....

Męczymy się obie. 
Misia je coraz gorzej.
Może jeść pokarm tylko w kawałkach...
Je malutkie chrupki i mięsko w kawałkach.





sobota, 18 października 2014

Męcząca noc i dzień


Z czwartku na piątek...

Do drugiej w nocy była walka z Pamelką by nie próbowała rozerwać sobie pyszczka.
Łapkami chciała wyrwać to coś, co tkwiło w środku i ją denerwowało.
Przytrzymywałm łapki, głaskałam, rozmawiałam.

O 2:00 w nocy uspokiła się i pobiegła do miseczek Czekolady...
Ucieszyłam się , bo o to chodziło by jadła sama a nie karmić na siłę.
To był podstawowy problem, czy będzie sama jadła czy nie.

Je na szczęście je i to ładnie.
Co prawda lekarz mówil ,
że tak właśnie działają leki przeciwbólowe, pobudzają apetyt u kota ,
ale je na szczęście sama :-)
Co będzie jeżeli przestaniemy podawać te leki ?
Czy będzie jadła ?

Później Pamela i Czekolada poszłi spać ,
czyli obydwoje ułożyli się na mnie.
Oba koty dały koncert mruczenia na dwa głosy...
Było pięknie, ale ja z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć...



Misia śpi spokojnie wreszcie, wygląda dobrze, 
ale w rzeczywistości jest bardzo szczuplutka


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...